Ładowanie.
Nasze serca są dla zwierząt.
  • Nasz wpis z grupy
  • Nasz wpis z grupy
  • Nasz wpis z grupy
  • Nasz wpis z grupy
  • Nasz wpis z grupy
  • Nasz wpis z grupy
  • Nasz wpis z grupy
  • Nasz wpis z grupy
Nasz wpis z grupy

,,Harry, od początku był bardzo wycofany, przerażony i zalękniony, z kojca "groźnie" oszczekiwał każdego, ale wystarczyło wejść do środka, a on skulony ukrywał się w najgłębszy i najtrudniej dostępny zakamarek. Możemy sobie tylko wyobrazić jakie piekło zgotował mu człowiek i jak okropne rzeczy widziały jego oczy.
Harry nadal jest nieufny, zaufał nam na tyle, że wychodzi z budy, gdy siedzimy razem z nim w kojcu, je z ręki, ale o głaskaniu czy o wyjściu na smyczy nie ma mowy. Natomiast Harry bardzo lubi biegać sobie po terenie Schroniska, wtedy biega i cieszy się jak szczeniak. Podbiega do człowieka po smaczek i dalej cieszy się chwilą wolności a przywołany grzecznie wraca do kojca, który traktuje jak swoją bezpieczną przystań. Niestety nadal nie pozwala się dotykać, a smycz go paraliżuje. Nie ma w nim żadnej agresji, można go wziąć na ręce i on nawet nie warknie. Jest również przyjaźnie nastawiony do innych psów i bardzo lubi ich towarzystwo. ''

#AdopcjaPies

Szybkie informacje

Godziny Otwarcia

Telefon:

E-mail:

Kilka słów o nas